Bzdurne upodobania młodej pary – fragment

– Jak będziemy mieć dzidziusia – zaczęła kiedyś; już wcześniej uzgodniono, że nastąpi to po trzech latach małżeństwa – chciałabym, żeby wyglądał jak ty.

– Tylko żeby nogi miał dłuższe – dodał zawstydzony.

– Właśnie, nogi musi mieć nie twoje, tylko moje. Ale reszta twoja.

– Nos też?

Matylda zawahała się.

– No, nos też niech będzie mój. Ale oczy musi mieć twoje. Za to moje usta i w ogóle kształt twarzy. I wiesz co? Byłoby ładnie, gdyby miał też moje włosy.

– Moja droga, przywłaszczyłaś sobie już całe dziecko. Czytaj dalej „Bzdurne upodobania młodej pary – fragment”

Bzdurne upodobania młodej pary – fragment

KRÓTKI LIST DO MOICH PRZYSZŁYCH ŻON

Listownie wysłać moje treści byłoby bardziej przyzwoite niż, gdyby ot tak, napisać i kliknąć ‘enter’. Wybrałem opcję półśrodka i piszę to z nieprzeciętną naganą wobec siebie, bo aż taki nowoczesny nie jestem, by myśli swe jak gumę do żucia naciągać i list na ekranie prawdziwym listem nazwać. I choć przypuszczam, że szuflady macie cudne – aż nadto komponujące się z ich zawartością, tak też skądże mógłbym wiedzieć, że ten list tam trafi i to dogodne miejsce zajmie? Czytaj dalej „KRÓTKI LIST DO MOICH PRZYSZŁYCH ŻON”

KRÓTKI LIST DO MOICH PRZYSZŁYCH ŻON

PAN KORESPONDENT

„ – Bądź wesół, Dick, tak cię proszę – nalegała Nicole. – dlaczego nie chcesz poznać paru podlotków i zatańczyć z nimi po południu?

– O czym ja bym z nimi rozmawiał? (…) nie lubię podlotków. Pachną zwyczajnym mydłem i miętą. Kiedy z nimi tańczę, mam wrażenie, że popycham dziecinny wózek.”

Jakże uwielbiany w nocy, gdy ta jest czuła – F. S. Fitzgerald Czytaj dalej „PAN KORESPONDENT”

PAN KORESPONDENT